Przejdź do treści głównej

FDS: Katarzyna Przyborowska [wywiad]

autor(ka): Dariusz Mieczysław Mól
2010-10-05, 06:13
archiwalne
Kobietom - ofiarom przemocy oraz tym, które są w trudnej sytuacji rodzinnej udziela porad związanych np. z rozwodami, wykonywaniem władzy rodzicielskiej i ochroną przed przemocą domową. Katarzyna Przyborowska, prezeska Stowarzyszenia OPTA, w Forum Dialogu Społecznego reprezentuje Komisję Dialogu Społecznego ds. Przeciwdziałania Przemocy.

Czym się Pani obecnie zajmuje?

– Na co dzień jestem koordynatorką programu „Od NowA”, realizowanego przez Stowarzyszenie OPTA i adresowanego do kobiet w sytuacji kryzysowej związanej na przykład z doznaną przemocą, samotnym lub trudnym rodzicielstwem, albo współuzależnieniem. Zajmujemy się przywracaniem tych kobiet do normalnej aktywności. Oferta naszego programu jest też wzbogacona o aktywizację zawodową. Wychodzimy bowiem z założenia, że przewlekłe trudności na rynku pracy bardzo często łączą się z dysfunkcjami w innych obszarach życia. Stąd taka kompleksowa pomoc psychologiczna, prawna i zawodowa w powrocie do aktywności jest niezwykle ważna – wyjaśnia. – Od roku jestem też w zarządzie Komisji Dialogu Społecznego ds. Przeciwdziałania Przemocy, która zrzesza organizacje pozarządowe z terenu Warszawy zajmujące się tą problematyką. Jednak przez ostatnie półtora roku skupiałam się głównie na tym, aby uczestniczyć w pracach związanych z nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy. Uważam, że to bardzo dobra rzecz, iż kilkorgu członkom naszej komisji udało się brać udział w pracach najpierw w podkomisji, potem w komisji sejmowej zajmującej się nowelą tej ustawy. Pokazaliśmy, na podstawie naszych doświadczeń, że pewne wypracowane przez nas działania są skuteczne i warto zapisać je ustawowo, aby realnie służyły ludziom, a nie były martwymi przepisami – dodaje.

Dlaczego Pani to robi?

– Pracowałam w sektorze państwowym i samorządowym, gdzie zajmowałam się doradztwem prawnym. I powiem szczerze, że porażał mnie tam brak wpływu na kreowaną rzeczywistość. Miałam takie poczucie, że jestem niewielkim trybikiem w maszynie, która funkcjonuje w pewnym oderwaniu od realiów. Bardzo mnie to frustrowało. Uważam, że trzeci sektor daje dużo więcej wolności i swobody. Ma się też wpływ na to, co się robi, od pomysłu i idei, po końcowy efekt działań. Po prostu dużo zależy ode mnie samej – twierdzi. – A dlaczego zajęłam się kwestią przemocy w rodzinie? 16 lat temu trafiłam do Fundacji Centrum Praw Kobiet, gdzie miałam świadczyć bezpłatną pomoc prawną. Wtedy zaczynało się dopiero głośniej mówić o problemie przemocy w rodzinie. W pewnym momencie zorientowałam się, że samo załatwienie spraw na gruncie prawa nie powoduje powrotu osób doznających przemocy do normalnego życia. Szukałam przyczyny, dlaczego tak się dzieje. Intuicyjnie wyczuwałam, że kobietom potrzebne jest nie tylko wsparcie prawne czy psychologiczne, ale też wsparcie na przykład w poszukiwaniu pracy, związane z organizacją na nowo życia, z wychowywaniem dzieci. I wtedy zrodziła się w mojej głowie idea, żeby świadczyć kompleksową pomoc na rzecz takich osób zwłaszcza, że doświadczenia innych krajów potwierdzały jej skuteczność. Zaczęłam więc szukać organizacji, w której mogłabym wcielić w życie projekt takiej pomocy. Koleżanki i koledzy ze Stowarzyszenie OPTA, z którym także współpracowałam, dali mi przestrzeń, abym mogła stworzyć taki program. Kiedy zaczęliśmy realizować projekt „Od NowA”, okazało się, że nasze działania przynoszą dobre efekty. I od 6 lat pracujemy tym systemem – przekonuje.

Największy sukces

– Udało mi się utrzymać płynność finansowania projektu „Od NowA”, dzięki dotacjom od różnych sponsorów. Zaczęłyśmy jego realizację w grudniu 2005 r. i właściwie z krótką przerwą na początku tego roku, kiedy miasto później ogłosiło konkursy na działania przeciwprzemocowe, wciąż go prowadzimy. Sam program stał się ważną ofertą na rynku warszawskim i od lat cieszy się dużą renomą. Na pewno sukcesem jest to, że ok. 30 % uczestniczek projektu w jakiś sposób poukładało sobie życie, łącznie ze znalezieniem satysfakcjonującego zatrudnienia – zapewnia. – Natomiast, jeśli chodzi o KDS, to myślę, że sukcesem jest uchwalenie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy. Jest wiele środowisk, które były jej przeciwne, ale uważam, że nie ma w niej żadnych zapisów, które zagrażałyby rodzinie, rodzicielstwu czy niekontrolowanemu wypływowi danych osobowych. Myślę, że to wszystko, co jest w niej uchwalone stwarza gwarancję bezpieczeństwa dla osób, do których ustawa się odnosi. Przede wszystkim jest bardzo szeroka gama narzędzi i procedur, które zobowiązują różne instytucje do działania w obszarze przeciwdziałania przemocy. Są konkretne zapisy nakładające obligatoryjnie obowiązki na policję, ośrodki pomocy społecznej, samorządy, rząd, sądy, kuratorów, organizacje. Oczywiście, nowelizacja ustawy nie jest tak doskonała, jakbyśmy w środowisku pozarządowym sobie życzyli, ale to ogromy postęp w stosunku do tego, co było wcześniej – dodaje.

Największa porażka

– Powiem szczerze, że na przestrzeni ostatnich 6 lat, kiedy realizuję projekt „Od NowA” nie mogę powiedzieć o jakichś spektakularnych porażkach. Owszem, przytrafiają się różne trudności, spowodowane wprowadzaniem na przykład zupełnie nowych formuł pracy. Mamy instytucję asystentki socjalnej czy adwokata socjalnego, które nie są zapisane w żadnym ustawodawstwie i musimy w praktyce je doskonalić czy tworzyć do nich procedury. Ale to bardzo twórcze działania i nie traktuję pojawiających się od czasu do czasu trudności z tym związanych jako niepowodzeń – mówi.

Najbardziej Pani lubi

– Dobre kryminały, które pokazują także obyczajowość czy kulturę miejsca, w których rozgrywa się akcja książki. Takie lektury mnie relaksują. Bardzo też lubię zwierzęta. W domu mam koty i psa. Lubię również życie rodzinne. Nie przepadam natomiast za podróżami, bo to dla mnie zawsze duże wyzwanie – wylicza.

Marzenia na przyszłość

– Chciałabym, żeby w ramach Stowarzyszenia OPTA kobiecy program „Od NowA” mógł istnieć jako stuprocentowo pewna oferta przez wiele lat. Jego ciągłość i doskonalenie jest moim marzeniem – zapewnia. – Chciałabym też, aby działania sektora pozarządowego były bardziej doceniane przez różne instytucje i zwykłych obywateli. Myślę, że to niedocenianie wynika także z braku tradycji ruchu oddolnego, społecznego i po prostu musimy go stworzyć. Widocznie dwadzieścia lat, które minęły nie były jeszcze wystarczającym okresem, aby to zrobić.

 

Katarzyna Przyborowska - prawniczka, specjalistka prawa rodzinnego, absolwentka Instytutu Profilaktyki Społecznej i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego. Współautorka programu „Krok po kroku. Wychodzenia z bezradności” oraz autorka i koordynatorka Programu „Od NowA” dla kobiet doświadczających przemocy. W Poradni Rodzinnej Stowarzyszenia OPTA oraz w programie „Od NowA” udziela porad prawnych. Do października 2007 r. przewodnicząca Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia OPTA. Obecnie jego prezeska.

Źródło: inf. własna (ngo)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • Godne Szacunku ~Mariusz I. 06.02.2013, 04:50 Wspaniale, że ktoś to robi... Pozdrawiam Ciebie Mariusz Ignaszczak Poznań ODPOWIEDZ
  • Trzymam kciuki za dalsze działania ~Ewelina Zaleciło 08.10.2010, 09:56 Trzymam kciuki za dalsze działania ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • kobiety
  • poradnictwo obywatelskie
  • prawo
  • przeciwdziałanie przemocy
  • tradycja
  • współpraca z administracją