Przejdź do treści głównej

FDS: Anna Gierałtowska

autor(ka): Dariusz Mieczysław Mól, ngo.pl
2010-09-07, 06:52
archiwalne
Szefuje Powiślańskiej Fundacji Społecznej, inspiruje ludzi do wspólnych działań, a jako psychoterapeutka pomaga rodzinom, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej. W Forum Dialogu Społecznego reprezentuje Komisję Dialogu Społecznego ds. Przeciwdziałania Alkoholizmowi.

Czym się Pani obecnie zajmuje?

– Od prawie dziesięciu lat jestem prezesem Powiślańskiej Fundacji Społecznej i zajmuję się tym wszystkim, co sprawia, żeby fundacja mogła funkcjonować, czyli na przykład pozyskiwaniem środków na jej działalność i występowaniem w jej interesach. Ale jestem również psychologiem i psychoterapeutą, więc pracuję także z podopiecznymi fundacji, którzy korzystają z naszych placówek – ognisk wychowawczych i Poradni Rodzinnej – wylicza. – Z kolei z Komisją Dialogu Społecznego ds. Przeciwdziałania Alkoholizmowi jestem związana od samego początku jej istnienia. Zresztą, uczestniczyłam w procesie powstawania Komisji i pamiętam czasy, kiedy ich nie było i z czego wzięła się idea ich utworzenia. Myślę też, że najwięcej istotnych rzeczy wydarzyło się na początku. Mam wrażenie, że naszej Komisji udało się wypracować stabilną współpracę z Biurem Polityki Społecznej, a w szczególności z panią naczelnik ds. uzależnień Agnieszką Dobiją-Nowak. Dzięki temu, wspólnie z urzędnikami opracowujemy różnego rodzaju dokumenty, na przykład Program Przeciwdziałania Alkoholizmowi na kolejne lata, albo wspólnie planujemy, jakie zadania będą finansowane w trybie konkursowym przez Biuro Polityki Społecznej. Są to może mało spektakularne rzeczy, ale powiedziałabym, że właśnie to, iż urzędnicy na bieżąco konsultują z nami pewne ruchy czy postanowienia, że traktują nas poważnie i jak partnerów, że dyskutuje się z nami o wielu ważnych sprawach, aby uzyskać nasze poparcie, to bez wątpienia największy dorobek trzech lat pracy naszej Komisji. Oczywiście, jeszcze wiele przed nami – nie mamy na przykład specjalnie dużego wpływu na wysokość środków, które są przeznaczane dla organizacji pozarządowych, ale wszystko przed nami – dodaje.
Dlaczego Pani to robi?
– Moja organizacja nie mogłaby funkcjonować bez dialogu z samorządem, ponieważ realizujemy zadania, które są zadaniami własnymi samorządu. I nie wyobrażam sobie ich realizacji bez partnerstwa z urzędnikami. Dlatego zawsze szukam możliwości porozumienia się. Poza tym – niosę w sobie ideę społeczeństwa obywatelskiego, dlatego staram się tworzyć grupy ludzi, którzy podobnie myślą i działają, aby się ze sobą spotykali, rozmawiali, wymieniali się doświadczeniami. Uważam, że dzięki temu można realnie wpływać na rzeczywistość i ją zmieniać. Jest to po prostu bliskie mojemu sercu – wyjaśnia.
Największy sukces
– Myślę, że sukcesem jest to, iż udało mi się doprowadzić do pewnego rodzaju stabilizacji zespołu fundacji, jej programu i tego, że mimo ciężkich czasów, kryzysu i różnych zawirowań nigdy nie odpuściliśmy pewnych standardów merytorycznych i naszej misji, czyli tego, że robimy to, na czym nam naprawdę zależy, niezależnie od tego, jakie inni ludzie mają na nas pomysły, jaka jest koniunktura, jakie są dostępne środki. Zachowaliśmy niezależność i robimy to, co uważamy za wartościowe w taki sposób, w jaki chcemy – zapewnia.
Największa porażka
– Największą porażką jest zawsze dla mnie to, kiedy z pracy w fundacji rezygnują ludzie, którzy są wartościowi, kompetentni, którzy mogliby się rozwijać, a odchodzą ze względów finansowych, bo, niestety, w organizacjach pozarządowych mało się zarabia – twierdzi.
Najbardziej Pani lubi
– To, co najbardziej cieszy mnie w życiu i daje mi najwięcej przyjemności i energii to rodzina, przyjaciele, spotykani ludzie. Lubię spędzać z nimi miło i przyjemnie czas – przekonuje.
Marzenia na przyszłość
– Od bardzo dawna marzy mi się, żeby doprowadzić do tego, aby fundacja miała pewien majątek, jakąś własność, lokal lub nieruchomość, w której moglibyśmy prowadzić swoją działalność, i która byłaby także zabezpieczeniem na czasy kryzysu, dzięki której moglibyśmy wziąć na przykład kredyt, czy być w pewnym sensie stabilną firmą. Mam nadzieję, że już wkrótce uda się zrealizować to marzenie – mówi.
 
Anna Gierałtowska
Urodziła się w 1974 r. w Warszawie. Absolwentka Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Od studiów związana z Powiślańską Fundacją Społeczną, najpierw jako wolontariusz, a następnie pracownik merytoryczny prowadzonych programów oraz osoba zarządzająca organizacją.
Psycholog, terapeuta, trener rodzinnej opieki zastępczej, specjalista terapii uzależnień, konsultant programów środowiskowych, konsultant miejskich strategii rozwiązywania problemów społecznych.

 

Źródło: inf. własna ngo.pl
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 2 1

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywność lokalna
  • polityka społeczna
  • problemy społeczne, uzależnienia, profilaktyka
  • współpraca z administracją