Przejdź do treści głównej

Ludzie sektora: Dorota Stasikowska-Woźniak

autor(ka): Marta Chowaniec
2010-08-17, 06:48
archiwalne
Jej mentor z Banku Światowego skierował ją do siedziby Dress for Success w Nowym Jorku, aby poznała inicjatywę od podszewki i by wprowadziła ją do Polski. Dla Doroty jest jasne, że tylko w organizacjach pozarządowych można realizować się „tak, jakby człowiek chciał”. Potencjał kreacji jest niesamowity. W korporacjach i firmach wszystko inaczej funkcjonuje, jest bardziej standardowe.

Czym się zajmuje

Tak jak na całym świecie Dress for Success w Polsce zajmuje się pomocą kobietom, które poszukują pracy, ale robi to w nietypowy sposób.
 
– Takich działań, jak nasze, nikt w Polsce nie prowadzi – podkreśla Dorota Stasikowska-Woźniak. – W dowolnym tłumaczeniu nazwa stowarzyszenia oznacza „Strój dla Sukcesu”, ale nie odnosi się ona jedynie do ubrań. „Strój” – to dopiero początek, jeden z elementów, który niezwykle wzmacnia i pozwala np. uwierzyć w siebie. Przychodzą do nas panie, kierowane przez urzędy pracy, na osiem dni po osiem godzin. Wspieramy je na wiele sposobów, od wzmocnienia psychicznego zaczynając, przez naukę makijażu biznesowego, pisanie cv, organizujemy także wizytę u fryzjera, w fitness center, uczymy jak odpowiadać na trudne pytania w czasie rozmowy kwalifikacyjnej. Pod okiem stylistek wolontariuszek dobieramy paniom odpowiednie ubrania do pracy. Każda nasza beneficjentka dostaje elegancką garsonkę. Tworzymy też wspólnie check listę typu: wiem, że mam mieć wyłączony telefon komórkowy, wiem, kto opiekuje się moim dzieckiem, kiedy jestem na rozmowie kwalifikacyjnej, mam dodatkową parę rajstop w torebce, wiem, ile zajmuje mi droga z domu do firmy. Po ośmiu dniach każda z tych pań otrzymuje mentorkę wolontariuszkę, która wspiera ją w szukaniu pracy. Jest też linia skrócona, trwająca cztery dni. Nasza główna siedziba w Polsce znajduje się w Katowicach. Ale w najbliższym czasie przygotowujemy szkolenia i konferencje Dress for Success m.in. w Katowicach, Krakowie, Wrocławiu i w Warszawie. Jako stowarzyszenie jesteśmy wsparciem dla urzędów pracy, z którymi ściśle współpracujemy.
W Polsce dopiero zaczynają: – Jesteśmy zarejestrowani od października 2009 r. To organizacja działająca w Polsce jako stowarzyszenie, na świecie – najczęściej także jako stowarzyszenie lub fundacja. Na całym świecie posiadamy 113 filii – wyjaśnia.
 
Dlaczego to robi
Po studiach pracowała w „Rzeczpospolitej”. – Potem jasne się stało, że tylko w organizacjach pozarządowych można się realizować tak, jakby człowiek chciał. W korporacjach wszystko inaczej funkcjonuje. Sama prowadzę firmę i wiem, że działania w niej siłą rzeczy muszą być bardziej standardowe. W organizacjach pozarządowych potencjał kreacji jest niesamowity. Czasem ludzie się dziwią, że znane profesorki i dyrektorki różnych dużych i małych firm, także kobiety pracujące w korporacjach, udzielają się u nas jako wolontariuszki. Dziwią się, że np. spotykamy się i same myjemy tutaj okna. Uważam, że to jest dobre i pożądane zjawisko. Chciałabym, by trzeci sektor mógł być dobrym miejscem pracy dla tych, którzy nie widzą siebie w innych sektorach i chcą realizować najbardziej szalone pomysły – marzy.
Pracowała m.in. w Śląskim Centrum Równych Szans. Prowadziła m.in. projekt Banku Światowego dla liderek, które miały po poważnym, długim szkoleniu pomagać na terenach, gdzie były zamykane kopalnie, gdzie pojawiały się problemy bezrobocia i zagrożenie społeczne z tym związane.
Podróżowała po świecie. Jej mentor z Banku Światowego skierował ją do siedziby Dress for Success w Nowym Jork. Miała poznać inicjatywę i wprowadzić podobne działania do Polski. – Zobaczyłam, jak to wygląda i działa, jak jest profesjonalnie prowadzone i że tego typu działań nikt w Polsce nie prowadzi. Najtrudniej było wytłumaczyć amerykańskim partnerom, że w Polsce będzie trudno utrzymać się z darów indywidualnych osób. Trochę to trwało, zanim wyjaśniłam, jaką mamy specyfikę, ale jesteśmy o tyle w dobrej sytuacji, że mamy fundusze europejskie. Przykro mi było tłumaczyć moim amerykańskim koleżankom, że ciągle jeszcze nie mam nadanego numeru KRS, bo w Polsce tak długo to trwa. Potem trzeba było wytłumaczyć, że jeśli jeszcze będziemy prowadzić szkolenia, to musimy zarejestrować działalność gospodarczą. Dziewczyny z Ameryki nie rozumiały tej biurokracji – przyznaje.
 
Największy sukces
– Dla Dress for Success najważniejsza sprawą jest to, że zaistnieliśmy w Polsce. Udaje nam się bardzo skutecznie współpracować z biznesem, organizacjami pozarządowymi i instytucjami rządowymi. Ta współpraca międzysektorowa tak naprawdę dopiero się w Polsce zaczyna – zaznacza.
 
Największa porażka
– W momencie kiedy w organizacji pozarządowej jest silna liderka, która potrafi zarazić inne osoby ideą, którą realizuje, jest fantastycznie. Ale w momencie, kiedy ten lider/liderka chce się wycofać na dłuższą czy krótszą chwilę, a nie wychowała sobie zastępcy, to sytuacja może w organizacji wyglądać źle. Wciąż mamy bardzo dużo organizacji opierających się głównie na sile lidera czy liderki. Kiedy ich brakuje, organizacja podupada. Przeżyłam już coś takiego... – przyznaje.
 
Co lubi
Kiedy potrzebuje doładować akumulatory, leci do Stanów Zjednoczonych. – Bardzo mi się podoba, jak Amerykanie niezwykle wierzą w siebie. Parcie do sukcesu jest olbrzymie. Wspinanie się do góry, wzmacnianie i wspieranie takich działań przez innych – panuje tam bardzo silny kult sukcesu. W Polsce bardzo mi tego brakuje. Kiedy w Stanach na warsztatach pada pytanie, która z pań pierwsza opowie o swoim ostatnim sukcesie, to one się wyrywają do odpowiedzi, a w Polsce – przeciwnie – nie wiedzą, gdzie podziać wzrok, bo bardzo często nie doceniają tego, czym się zajmują – zauważa. – A przecież kobiety w Polsce są tak bardzo silne! Musimy bardziej uwierzyć w siebie.
 
Bardzo lubi czytać: – Moim wielkim odkryciem kilka lat temu była Jeanette Winterson, brytyjska pisarka, z którą pierwszy raz zetknęłam się na studiach genderowych na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ostatnio czytałam i polecam książkę „Trzy kolory bogini”, napisaną przez Annę Kohli. Generalnie przy moim łóżku leży stos książek i tak czytam trochę tę, trochę tamtą – śmieje się.
 
Plany na przyszłość
W grudniu planuje zbieranie funduszy na Dress for Success w zupełnie nietypowy angielsko-amerykański sposób.
– Dziewczyny ze stowarzyszenia podpisały umowę z luksusowym domem towarowym Harrods w Londynie. O określonej godzinie zamknięto sklep, do którego mogły wejść tylko te osoby, które zostały do niego zaproszone. Na wejściu otrzymywały kupon rabatowy, a pewien procent z ich zakupów, był przeznaczony na stowarzyszenie. W Polsce też chcemy coś takiego zrobić. Jeszcze jednak nie zdradzę szczegółów – zastrzega.
 
Teraz pracuje też nad powieścią, która ukazałaby się w marcu. – Ale to jest już kolejny marzec – przyznaje ze smutkiem. – Poradniki wydaję co jakiś czas. Dotyczą one kreowania wizerunku, autoprezentacji i wystąpień publicznych. Mam w planach kolejne.
 
 
Dorota Stasikowska-Woźniak - dyrektorka Dress for Success Poland, pisarka, animatorka kultury i zmian społecznych, specjalistka ds. PR, kreowania wizerunku i autoprezentacji; ekspertka w dziedzinie problematyki genderowej; autorka książek, publikacji i zdarzeń medialnych, a także założycielka organizacji i klubów kobiecych; organizatorka, uczestniczka i wykładowczyni wielu konferencji krajowych i zagranicznych m.in. (Waszyngton, Nowy Jork, Atlanta, Madang - Papua Nowa Gwinea, Tbilisi - Gruzja, kraje Europy).
Była m.in. pełnomocniczką wojewody śląskiego ds. równego statusu kobiet i mężczyzn, Prezydentką w Soroptimist International Śląski Klub „NIKE”, założycielką i prezeską stowarzyszenia Śląskie Centrum Równych Szans, Przewodniczącą Rady Programowej TVP Katowice; Przewodniczącą Krajowej Sieci Tematycznej w EQUAL (temat „G”: Godzenie życia rodzinnego i zawodowego), członkinią Komitetu Sterującego w Mechanizmach Norweskich.
Ekspertka i główna koordynatorka w projektach finansowanych z EFS, Daphne, EQUAL i funduszy Banku Światowego. 
Źródło: inf. własna (ngo.pl)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 2

Skomentuj

KOMENTARZE

  • Trochę więcej życzliwości ~ewapia 08.09.2010, 09:35 Potrzeba nam trochę więcej życzliwości dla kobiet, które wybijają się ponad przeciętność. Dorocie życzę dalej takiego napędu do działania jak dotychczas. Jest osobą twórczą i dzieli się z innymi swoim optymizmem. Oby więcej takich osób. ODPOWIEDZ
  • po co tyle żółci ~zgrzd 24.08.2010, 08:58 po co tyle złości..po co tyle zawiści...przecież wystarczy też chcieć działać..organizować akcje i sympozja...ogarniać to wszystko...umieć zaprosic ludzi ze swiecznika polityki ,literatury i sztuki i namówic ich aby zechcieli spotkac się ..z osobami pokrzywdzonymi przez los...po co tyle jadu w tych poprzednich postach..przeciez wystarczy działać..odnosic niewatpliwe sukcesy w Polsce i za granicą...a potem spokojnie i bez emocji czytać sobie rózne niepochlebne posty i komentarze pod artykułami dotyczącymi własnej osoby...to przeciez takie proste..polecam wszystkim utyskiwaczom i malkontentom z powyzszych postów tę droge.Pani Dorocie należy zyczyć wytrwałości , determinacji i pogratulowac tego co już zrobiła...i prosic o jeszcze...p.s ..a jesli więzi jeńców...to gdzie można się zgłosić...???? ODPOWIEDZ
  • Niezła laska... ~Antoś 23.08.2010, 10:26 Lubię przebojowe kobiety, ambitne, pewne siebie, niekiedy troszkę zarozumiałe. I jeszcze do tego atrakcyjne, zmysłowe. Są niezwykle pociągające. ODPOWIEDZ
  • Lubię takich ludzi ~Dora 23.08.2010, 08:33 Nie znoszę artykułów-laurek, ale mam ogromny szacunek dla ludzi, którzy cokolwiek robią dla innych w tym kraju. Bez nich byłoby ciężko bezrobotnym, chorym dzieciom, itp. Nie znoszę za to ludzi, których celem życia jest siedzenie na kanapie i krytykowanie innych. Dlatego bez względu na wszystko i na cokolwiek mam szacunek do p. Doroty ODPOWIEDZ
  • Właściwy człowiek na właściwym miejscu ~Jowi 22.08.2010, 09:31 Właściwy człowiek na właściwym miejscu tak w wielkim skrócie można powiedzieć o Pani Dorocie. Osoba posiadająca tysiąc nietuzinkowych pomysłów, otwarta na innych, zaraża swoim optymizmem. Super ,że udało się jej sprowadzić Dress for Success do Polski!!! Działalność tego typu jest niewątpliwie potrzebna. Dzięki Dress for Success ja zaraziłam się wolontariatem i teraz wiem , że pomoc innym sprawia ogromna satysfakcje i pozwala spojrzeć na świat z innej perspektywy. Dziś śmiało mogę powiedzieć, że Dress for Success pomógł mi odnaleźć się w życiu i za to dziękuje !!! Przykro czyta się jak ktoś pisze,że warsztaty mu nic nie dały a był tylko połowę... wszak cierpliwość to ostatni klucz,który otwiera nam drzwi. Czy lekarstwo podane w niepełnej dawce nas uzdrowi? Szkoda ,że nie ma tu wypowiedzi pań, które warsztaty ukończyły w pełnym wymiarze, jestem przekonana że napisałyby jak wiele dzięki nim zrozumiały i jak dużo się nauczyły. Jak wielu ludzi tak wiele opinii...nie ma co się tym przejmować i trzeba działać dalej!!! W końcu jest jeszcze tyle do zrobienia :) ODPOWIEDZ
  • Ludzie o Wielkim duchu ~Albert 22.08.2010, 06:58 To co robi Pani Doroto jest wspaniałe. Jak powiedział Einstein: „Ludzie o wielkim duchu często napotykają gwałtowny sprzeciw ze strony miernych umysłów”. Tak trzymać Pani Doroto. ODPOWIEDZ
  • Najłatwiej krytykować ~Asia 22.08.2010, 03:35 Na rynku pracy jest wiele kobiet, których poczucie własnej wartości, zarówno zawodowej, jak i osobistej zanikło i z różnych względów nie funkcjonuje. Takim osobom potrzebne jest wsparcie kobiety o niesłychanie silnej osobowości jaką jest Dorota oraz wspierający Ją zespół mentorek DfS. W relacjach z beneficjentkami nie chodzi o przytulenie do piersi i pogłaskanie po głowie, chodzi o wskazanie drogi i ciągłe wspieranie. Dla kogoś, kto ma wiedzę na temat jak poruszać się na rynku pracy uczestnictwo w warsztatach może wydawać się prozaiczne, dla kobiet, które z różnych przyczyn z rynku pracy wypadły – bywa zbawienne. Najłatwiej narzekać i krytykować innych, trudniej kiedy trzeba coś z siebie dać aby im pomóc…. ODPOWIEDZ
  • Polskie piekło! ~Związek Zawodowy Kobiet w Górnictwie 22.08.2010, 02:49 Tak, najprościej jest wszystko wyśmiać i wyszydzić, a człowieka anonimowo zdeptać. Powiem tylko, Dorota zupełnie bezinteresownie przez wiele m-cy pomagała w realizacji,szalonego dla wielu,pomysłu powołania (5 lat temu )Związku Zawodowego Kobiet w Górnictwie! Do dzisiaj nas wspiera w wielu działaniach! Ktoś oczywiście napisze-a cóż to takiego jest? Otóż dzięki niej zyskałyśmy realne możliwości wpływania na nasze życie zawodowe! Uwierzyłyśmy w siebie! Jako pełnomocnik do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn jednoczyła Śląsk i dalej jednoczy wokół spraw ważnych dla kobiet! Nawet w takiej dziurze jak Rydułtowy,Pszów czy też Wodzisław widoczne są ślady jej dziłalności.A wyszkolone przez nią liderki prężnie działają na rzecz lokalnych społeczności po dziś dzień! I bez względu na to co jeszcze ochydnego zostanie tu napisane dla nas Dorota JEST WIELKA! Diękujemy Ci w imieniu własnym oraz tych wszystkich kobiet,których świat dzięki Tobie stał się lepszy!!! ODPOWIEDZ
  • anonimy... ~basia kruk 19.08.2010, 05:09 kolejny raz pod artykulem o kims pojawia sie kilka postow o tej osobie, negatywnych. szkopda ze osoby to piszace nie stac na podpisanie sie. to troche nieuczciwe pisac tak o kims i robic to anonimowo... zwlaszcza tu, gdzie poziom komunikacji powinien byc troche wyzszy ODPOWIEDZ
  • wizerunek....................is it ! ~disap 19.08.2010, 04:23 brzmi ciekawie, można się nabrać... Kontakt bezpośredni rozczarowuje i zmusza do postawienia pytania "o jakie wartości naprawdę chodzi?"... Brawo za kreowanie wizerunku! ODPOWIEDZ
  • Dobra samokreacja ale z wiedzą gorzej :-\ ~neo 19.08.2010, 01:03 Podziwiam za zdolność kreowania wizerunku i przebicie. Na warsztatch niestety brak wiedzy, sztuczność i frazesy (zresztą mcno wytarte). Siedziałam i zastanawiałam się czy wyjść w połowie. Wyszłam - szkoda czasu. ODPOWIEDZ
  • nie do końca... ~zawiedziona 17.08.2010, 08:50 Osoba władcza, despotyczna, z poczuciem wyższości. Mam wątpliwości co do jej idealizmu. Jest raczej trudną osobą. Zbiera jeńców. ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • dobroczynność, filantropia
  • kobiety
  • osoby bezrobotne
  • polityka społeczna
  • równość
  • tradycja
  • współpraca z biznesem