Przejdź do treści głównej

FDS: Arkadiusz Jerzak

autor(ka): Magdalena Mól
2009-11-06, 13:59
archiwalne
Arkadiusz Jerzak
Od zawsze interesowało go miasto, szczegóły jego funkcjonowania, tworzenie w nim przyjaznej mieszkańcom przestrzeni publicznej. Uważa, że Warszawa ma ogromny potencjał rozwoju, dlatego w Forum Dialogu Społecznego reprezentuje Komisję Dialogu Społecznego ds. Architektury i Planowania Przestrzennego.

Czym się obecnie zajmuje?

Od dwóch lat działa w Stowarzyszeniu Forum Rozwoju Warszawy (FRW). To organizacja społeczna, która powstała w celu zorganizowania się osób, które wcześniej dyskutowały w Internecie o problemach Warszawy i innych polskich miast.

– Teraz, dzięki stowarzyszeniu możemy o naszych projektach i pomysłach odnoszących się do przestrzeni publicznej Warszawy, do planów jej rozwoju mówić na forum publicznym. Staramy się, żeby problemy, które naszym zdaniem powinny być uwzględnione w dyskusjach dotyczących planów miejscowych czy przestrzeni stolicy były z większą troską i uwagą prezentowane – wyjaśnia. – Uczestniczę też w pracach Komisji Dialogu Społecznego ds. Architektury i Planowania Przestrzennego, czyli w inicjatywie kilkunastu organizacji społecznych, które działają w podobnym obszarze do naszego stowarzyszenia i zajmują się szeroko rozumianą przestrzenią miejską, zarówno jej walorami historycznymi, planami rozwoju czy ruchem komunikacyjnym – dodaje.

Dlaczego to robi?

– Od kilku lat mam szczęście żyć w mieście, które pod wieloma względami jest wyjątkowe, nie tylko na skalę polską czy europejską, ale i światową. Jest wyjątkowe ze względu na dramatyczne karty historii, która odcisnęła piętno zarówno na jego mieszkańcach, jak i na jego przestrzeni. A z drugiej strony, Warszawa ma ogromne szanse rozwoju. I jeżeli w odpowiedni sposób ten potencjał zostanie zauważony, to może sprawić, iż stolica stanie się czymś naprawdę wspaniałym – przekonuje. – Z kolei to, że działam w FRW uświadomiło mi, że nasze pomysły i idee tworzą większą całość. Poza tym, można dyskutować o planach rozwoju Warszawy na takim poziomie, który poza trzecim sektorem nie byłby możliwy. Można mówić o sprawach, które wybiegają w przyszłość i nie mieszczą się w czteroletniej kadencji władz Ratusza, które wykraczają poza urzędowe działanie.

Największy sukces

– Była nim przede wszystkim możliwość uczestniczenia w wielu wspaniałych przedsięwzięciach dotyczących naszego miasta, jego historii, przestrzeni publicznych, planów rozwoju, partycypacji społecznej w planowaniu. I to zarówno w ramach projektów FRW dotyczących Placu Defilad, Placu Piłsudskiego oraz Alei Marszałkowskiej, jaki i – wraz z kilkunastoma innymi organizacjami – w ramach Komisji Dialogu Społecznego ds. Architektury i Planowania Przestrzennego, która pozwala na wypracowywanie nowej formy dialogu między miastem, a organizacjami pozarządowymi – zapewnia.

Największa porażka

– Nie prowadzę rankingu na tę największą, zresztą, myślę że nie przytrafiła mi się do tej pory spektakularna wpadka. Mam jednak, jak pewnie każdy, kto stara się coś robić, listę kilku takich czy innych porażek. Jednak nie rozpamiętuję ich w nieskończoność, lecz wyciągam z nich wnioski i staram się nie powtarzać tych porażek w przyszłości – twierdzi.

Najbardziej lubi

Czytać w domowym zaciszu – najlepiej przy dźwiękach pewnego popularnego radia nadającego muzykę klasyczną i filmową – najchętniej książki o historii miasta w którym żyje i poznawać dzieje budynków, które codziennie mija spacerując ulicami Warszawy.

– Ponadto, wciąż sporo czasu zajmuje mi śledzenie informacji na temat polskich i światowych rozwiązań związanych z miejską przestrzenią. Forum Skyscrapercity pozostaje w tym przypadku najlepszą skarbnicą wiedzy – mówi.

Ale wciąż jego największą pasją pozostaje tzw. turystyka miejska, czyli zamiast na łonie natury, wypoczywanie na łonie miasta – poznawanie jego przestrzeni, mieszkańców, historii. Do tej pory udało mu się odwiedzić m.in. Nowy Jork, Londyn, Pragę i ma nadzieję, że znajdzie jeszcze czas i możliwości na poznanie kolejnych miast w Polsce i na świecie.

Marzenia na przyszłość

– Chciałbym żyć w mieście dobrym dla mieszkańców, czyli takim, które nie zmusza ich do stania przez wiele godzin w korkach, kiedy jadą do pracy lub z niej wracają, które ma dobrze zorganizowaną przestrzeń publiczną, gdzie w pobliżu domu jest sklep, szkoła, obiekty sportowe, place zabaw dla dzieci, dobre drogi, komunikacja miejska i wiele innych rzeczy przyjaznych ludziom i umożliwiającym im po prostu wygodne życie – wylicza.

Arkadiusz Jerzak

Urodził się w 1983 r. w Płońsku. Jest absolwentem Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego (specjalizacja „administracja publiczna”). Od 2007 r. działa w Stowarzyszeniu Forum Rozwoju Warszawy.

Źródło: inf. własna (ngo.pl)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • a może? ~Grazyna 29.11.2009, 11:56 Witam panie Arkadiuszu - piekne sa Pana Marzenia. To może zająłby sie Pan na Forum tak na powaznie sprawą Zielonej Białołęki. To nie Marszałkowska czy Plac Defilad są problemem - to właśnie tam żyją zgnębieni ludzie bez otrzebnej infrastruktury, bez komunikacji zbiorowej i /zupełnie bez nadziei/tkwia w korkach żeby dojechać do pracy, dowieźć dzieci do szkół i przedszkoli. To jest wyzwanie dla Pana!!! o ile prawdą są Pana marzenia pozdrawiam Grażyna ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • miasto
  • współpraca z administracją