Przejdź do treści głównej

Forum Dialogu Społecznego: ks. Andrzej Dziedziul

autor(ka): Dariusz Mól (ngo.pl)
2009-06-25, 13:10
archiwalne
ks Andrzej Dziedziul
Zawsze ma czas dla tych, którzy znaleźli się na życiowym zakręcie, albo potrzebują wsparcia. Pomaga nieuleczalnie chorym i ich rodzinom, nie dlatego, że prowadzi Ośrodek Hospicjum Domowe na warszawskiej Pradze Południe, ale po prostu lubi ludzi. W FDS reprezentuje Komisję Dialogu Społecznego ds. Ochrony i Promocji Zdrowia.

Czym się obecnie zajmuje?
Na co dzień jest dyrektorem i kapelanem Ośrodka Hospicjum Domowe - Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Zgromadzenia Księży Marianów. Ośrodek obecnie obejmuje miesięcznie bezpłatną opieką około 350 chorych i ich rodzin z terenu Pragi Północ, Pragi Południe, Targówka, Białołęki, Jabłonnej, Rembertowa, Wawra, Wesołej i Sulejówka. Hospicjum Domowe od wielu lat prowadzi również edukację dorosłych i młodzieży zarówno pod kątem wolontariatu hospicyjnego, jak i szkoli młodzież, by potrafiła poradzić sobie z opieką nad osobami ciężko chorymi.

Z kolei w Komisji Dialogu Społecznego ds. Ochrony i Promocji Zdrowia, która składa się z przedstawicieli wielu organizacji, zajmuje się bardzo różnymi sprawami.

– Przede wszystkim dbamy o to, aby sprawy dotyczące zdrowia i jego promocji zostały właściwie wyrażone w dokumentach Miasta st. Warszawy. I żeby była możliwość sensownych programów, które miasto przedstawia dla organizacji zajmujących się tymi problemami – wyjaśnia. – W poprzedniej kadencji Komisji udało się dodać różne punkty do tzw. priorytetów współpracy organizacji pozarządowych z miastem Warszawa i przedstawialiśmy opinie dotyczące różnych spraw, np. konkursu ofert. W obecnej kadencji zajęliśmy się też nowym projektem współpracy z miastem. Przejrzeliśmy zapisy dotyczące ochrony zdrowia i przygotowaliśmy komentarz do nowego zarządzenia Pani Prezydent Hanny Gronkiewicz – Waltz dotyczącego konkursu ofert – dodaje.

Dlaczego to robi?
– W obecnych czasach nie da się działać indywidualnie, gdyż różne instytucje i organizacje są za bardzo ze sobą powiązane. Chodzi także o lepszą współpracę ze wszystkimi, którzy działają w dziedzinie zdrowia i w dziedzinach pokrewnych – przekonuje.

Największy sukces
– Są Komisje Dialogu Społecznego bardzo specjalistyczne zajmujące się wieloma praktycznymi rzeczami, które trzeba zrobić. Natomiast w naszej KDS ds. Ochrony i Promocji Zdrowia jest wiele rzeczy na dużym stopniu ogólności i dlatego nie mogę powiedzieć o jakimś największym sukcesie z tym związanym – mówi. – Natomiast w Hospicjum mamy szereg sukcesów. Po pierwsze, mimo małych funduszy, udało się przez wiele lat rozwijać dobrą opiekę hospicyjną. Zgromadziliśmy też bardzo dobry zespół medyczny. Rozwijamy co roku pomoc osobom w żałobie. Mamy coraz większy kontakt ze szkołami i przedszkolami (ok. 150 rocznie). Co roku prowadzimy także wiele szkoleń dla służby zdrowia, wolontariuszy oraz młodzieży.

Największa porażka

– Jak jest się realistą, to wiadomo, że nasza demokracja jest jeszcze w powijakach. Zdaję sobie też sprawę z trudności związanych np. konkursem ofert, których nie udało się jakoś przezwyciężyć, bowiem pewne prawa zostały już zapisane i te konkursy czasem idą dość kulawo – twierdzi. – Żal tylko, że nie można się wyrobić ze wszystkimi ważnymi sprawami w pracy, nie tylko dla organizacji pozarządowych, ale w codziennej pracy hospicyjnej.

Najbardziej lubi
Pracować z ludźmi i dla ludzi. Od wielu lat dużą radość i przyjemność sprawia mu każda forma pracy z wolontariuszami. Uważa ich pracę za niezwykle ważną, zarówno dla nich, jak i dla tych wszystkich, którymi bezinteresownie się zajmują.

Jego największym hobby są wędrówki po polach, lasach, górach. Jak tylko ma kilka dni wolnego, najchętniej wyjeżdża w góry.

Marzenia na przyszłość
– Aby była większa dojrzałość ludzi, i większe zaangażowanie różnych osób i organizacji w życie społeczne. Żeby społeczeństwo myślało kategoriami altruizmu i otwierało się na tych, którzy cierpią i potrzebują pomocy oraz wsparcia. W tych dziedzinach jest dużo do zrobienia. I warto pokazywać zwłaszcza dzieciom i młodzieży, gdyż potem będzie to procentować, że pomoc cierpiącym jest niezwykle istotna – zapewnia.

ks. Andrzej Dziedziul
Urodził się w Elblągu 22 kwietnia 1959 r.
Studiował na Politechnice Gdańskiej na Wydziale Fizyki Technicznej. W czasie studiów był w Rządzie Studentów PG, organizował pomoc dla potrzebujących i zagrożonych rodzin.
W 1983 wstąpił do Nowicjatu Zgromadzenia Księży Marianów. W latach 1984 – 1990 studiował w Seminarium Duchownym w Lubinie. Pomagał wtedy osobom chorym i współpracował ze Stowarzyszeniem „Klauza” (pomoc dzieciom). W latach 1990 – 1995 przebywał w Parafii pw. Niepokalanego Serca Maryi w Grudziądzu, gdzie min. zorganizował grupę charytatywną, założył „Klub Seniora”, prowadził grupę osób niepełnosprawnych, uczestniczył w pracach Komisji ds. alkoholizmu, prowadził półkolonie dla biednych dzieci i organizował dla nich letnie wyjazdy. W latach 1995 – 1997 pracował w Parafii pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Lublinie. Organizował min. pomoc dla biednych rodzin, wyjazdy zimowe i letnie dla dzieci, założył parafialną świetlicę dla dzieci. Od 1997 do 1998 r. przebywał w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu, gdzie min. organizował pomoc dla najbiedniejszych osób i rodzin w parafii oraz zajęcia dla dzieci w czasie ferii zimowych. Od 1998 r. jest w Domu Zakonnym w Warszawie. Poza Hospicjum, zajmuje się także pomocą dla bezdomnych (współpraca z ss. Misjonarkami Miłości oraz Wspólnotą „Chleb życia”). Współpracuje z grupą osób niepełnosprawnych.

LOGO

Źródło: inf. własna
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 5 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • [+] Rozwiń komentarz ksiądz tak a wokół niego nie zawsze dobrzy ~nowaczyk 29.06.2009, 09:12 ksiądz Andrzej ma charyzme i pomaga chorym. lubi ludzi. Pracuje z ludźmi /biuro,pielegniarki, lekarze.psycholog, wolontariusze/ i nie zawsze Ci ludzie to Anioły potrafią obgadywać plotkować i nie zawsze dobrze się opiekować. rodzina pacjenta i wolontariusz ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • dobroczynność, filantropia
  • polityka społeczna
  • religia