Przejdź do treści głównej

Ludzie sektora: Piotr Todys

autor(ka): Dariusz Mól
2009-04-27, 11:09
archiwalne
Piotr Todys
Piotr Todys od 16 lat szefuje Fundacji TUS, która zajmuje się osobami niepełnosprawnymi. Jak sam mówi: nie wyobraża sobie, że mógłby pracować i działać gdzie indziej niż w trzecim sektorze. – Mam tutaj pełną swobodę i dużą przyjemność robienia tego, co lubię, a nie tego, co mi każą, albo tego, co musiałbym robić – zapewnia.
Czym się obecnie Pan obecnie zajmuje?
– Przede wszystkim pracuję w Fundacji TUS, która dostarcza wielu różnych narzędzi osobom niepełnosprawnym, aby mogły czuć się niezależne w swoich działaniach i życiu. Do 2005 r. zajmowaliśmy się tylko transportem dla osób niepełnosprawnych. Teraz już go nie prowadzimy. W Fundacji działa Centrum Karier Osób Niepełnosprawnych, które oferuje m.in. pośrednictwo pracy czy doradztwo zawodowe.
– Badamy także dokumenty strategiczne dotyczące osób niepełnosprawnych – bezpośrednio, czyli programów działań na rzecz osób niepełnosprawnych, ale i strategii rozwiązywania problemów społecznych. Oglądamy z bliska rzeczywistość gminną i powiatową i próbujemy pokazać, że te dokumenty mają jakiś sens i mogą mieć bezpośredni wpływ na życie ludzi niepełnosprawnych – wyjaśnia.
Piotr Todys szefuje także Federacji Mazowia, w której skupionych jest ponad 40 organizacji socjalnych działających na Mazowszu.
– Dostarczamy różnych usług: prawnych, księgowych, z drugiej strony szkolimy ludzi z PR. Staramy się integrować organizacje z Mazowsza. Próbujemy być również partnerem dla administracji publicznej, w tym dla Urzędu Marszałkowskiego. Monitorujemy działania samorządu, czasem próbujemy na nie wpływać, po prostu prowadzimy działania rzecznicze – wyjaśnia.
Piotr Todys jest też tutorem w Stowarzyszeniu Szkoła Liderów. Zajmuje się liderami lokalnymi, którzy robią ciekawe rzeczy w różnych częściach Polski. Pomaga im pracować nad ich własnym rozwojem. Z kolei w Radiu Józef prowadzi audycję poświęconą osobom niepełnosprawnym.
Dlaczego Pan to robi?
– Trzeci sektor to fragment rzeczywistości, który w Polsce jest najciekawszy i najmniej obarczony niesnaskami. Tu ciągle ludzie wierzą w to, co robią. Wciąż nie ma tu za dużo koniunkturalistów czy szaleńców, którzy za wszelką cenę chcą zrobić karierę. Poza tym, jest to sektor, w którym przynajmniej ja mogę robić to, co lubię. Mogę zaplanować sobie działania, znaleźć na nie pieniądze i potem je wykonywać. I to jest super! Trzeci sektor daje też możliwość bycia blisko ludzi i robienia rzeczy, które bezpośrednio im pomagają. Zresztą, ja chyba nie umiem już pracować i działać gdzie indziej. A nawet nie chcę – zapewnia.
Największa porażka
– Największą porażką nie było to, że warszawscy urzędnicy zrezygnowali ze współpracy z Fundacją TUS, że Miasto odebrało nam transport dla osób niepełnosprawnych i powiedziało: „już was nie chcemy”, tylko to, że nie znaleźliśmy żadnego sposobu na to, aby przekonać urzędników Ratusza, iż to co robią jest szkodliwe i nie ma sensu z punktu widzenia osób niepełnosprawnych, którym służyliśmy. Ale to nie wszystko. Także środowisko osób niepełnosprawnych nie wystąpiło wtedy w swojej sprawie, co oznaczało, że mimo tego iż staraliśmy się je zintegrować, nie udało nam się tego osiągnąć. Dla tych ludzi transport był jedynym sposobem wydostania się z domu, a mimo to nie potrafili zaprotestować na tyle silnie, aby wyegzekwować coś od miasta. Myślę, że to była największa porażka – wspomina.
Największy sukces
– Największy sukces jest paradoksalnie związany z porażką. Fundacja TUS miała bardzo silny moment załamania po tym, jak Miasto odebrało nam prowadzenie transportu. Groziło nam bankructwo i w zasadzie zastanawialiśmy się, czy nie zaprzestać naszej działalności. Ale mimo poważnego kryzysu Fundacja przetrwała, przeformułowała swoje działania na tyle, że mogła dalej funkcjonować. Znaleźliśmy też bardzo fajnych ludzi do współpracy, stworzyliśmy świetny zespół, który odbudował Fundację i do dzisiaj w niej pracuje, robiąc fantastyczne rzeczy. Sukcesem jest to, że udało się ten bardzo trudny moment wykorzystać do tego, żeby się podnieść i dalej działać, choć w innej formule. To jest interesujące doświadczenie, kiedy można zobaczyć, że z trudnych sytuacji da się wyjść. To bardzo budujące – twierdzi.
Najbardziej lubi
– Lody Haagen Dazs - jakby jeszcze były podawane gdzieś nad jeziorem, to byłoby naprawdę super. Oprócz lodów uwielbiam też Dolny Śląsk, w którym jestem zakochany od wielu lat. To cudowne miejsce, w którym mam wielu przyjaciół. Można tu zobaczyć, jak cywilizacja się zatrzymała, a jak mogłaby być piękna, gdyby nie wojna i wysiedlenie rdzennych mieszkańców – mówi. – Ale można też zobaczyć jak ci, którzy tam przyjechali zachwycili się tymi terenami i robią wszystko, by Dolny Śląsk był jeszcze piękniejszy – dodaje.
Marzenia na przyszłość
– Mam różne, ale one są głównie natury prywatnej i nie chciałbym się z nich jakoś specjalnie sprawozdawać. Ale wciąż marzę, żeby ciągle mi się chciało, żeby znajdować nowe podniety w tym, co robię. Na razie nie mam z tym problemu, ale czasem myślę, że kiedyś może to się przestać udawać. Dlatego marzę, żeby za każdym razem coś nowego robić, wymyślać i żeby mnie to kręciło. Żeby mieć taki stan nakręcenia i pobudzenia na rzeczywistość, stan pomiędzy dziecięcą naiwnością, młodzieńczym rozpędzeniem, a taką dojrzałością w wybieraniu. Gdyby to wszystko razem działało, to byłoby miło. Chciałbym ten stan utrzymać jak najdłużej – opowiada.
Piotr Todys urodził się w 1965 roku w Warszawie. Od 1993 roku aktywny uczestnik sektora pozarządowego. Jest prezesem Fundacji TUS i Federacji Organizacji Służebnych Mazowia. Członek Stowarzyszenia na rzecz Forum Inicjatyw Pozarządowych. Koordynował IV Ogólnopolskie Forum Inicjatyw Pozarządowych. Od wielu lat jest zaangażowany w pracę w organizacjach działających na rzecz osób niepełnosprawnych, np. w Fundacji Aktywnej Rehabilitacji.
Piotr Todys jest laureatem zespołowej nagrody Ministra Pracy i Polityki Socjalnej za prowadzenie transportu dla osób niepełnosprawnych.
Wieloletni dziennikarz społeczny w TVP 3, Radiu PLUS, piśmie Integracja, obecnie w Radiu Józef.

 

Źródło: inf. własna (ngo.pl)
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 1 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • organizacje wspierające
  • osoby z niepełnosprawnościami
  • polityka społeczna