Przejdź do treści głównej

Agata Konarzewska. Całe życie z sąsiadami

autor(ka): Jędrzej Dudkiewicz, warszawa.ngo.pl
2016-10-20, 03:00
Agata Konarzewska.
– Byłoby wspaniale, gdyby dobre sąsiedztwo weszło nam w nawyk, mentalność, tak jak wygląda to w Skandynawii, gdzie więzi społeczne są bardzo mocne – mówi Agata Konarzewska z Q-Ruchu Sąsiedzkiego. To właśnie ona jest obecnie jedną z osób, dzięki którym w Warszawie kwitnie aktywność sąsiedzka.
Przypadek? Nie sądzę

Agatę Konarzewską od zawsze coś ciągnęło w kierunku III Sektora. Wolontariatem zainteresowała się już w liceum, zaś niedługo potem zaliczyła krótkie epizody współpracy z Ogólnopolską Federacją Organizacji Pozarządowych oraz Fundacją Stocznia. – Nie myślałam wtedy o tym pod kątem zawodowym – wspomina Agata. – Chciałam po prostu zobaczyć, czym te organizacje się zajmują, wydawało mi się to bardzo ciekawe. Niedługo potem przyszedł czas na studia: w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Agata Konarzewska trafiła na zajęcia dotyczące pozarządowych inicjatyw lokalnych, z kolei w Collegium Civitas uczęszczała na kierunek Zarządzanie Rozwojem Społeczności Lokalnych, współorganizowany przez Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL.

W międzyczasie Agata poznała Agnieszkę Matan. – Agnieszka zafascynowała mnie swoją opowieścią o tym, co można robić z sąsiadami. Tak mi się to spodobało, że na swoim osiedlu na Kabatach zorganizowałam pierwszą integracyjną inicjatywę sąsiedzką – opowiada Agata. W ten sposób zetknęła się z Q-Ruchem Sąsiedzkim, a po pewnym czasie zaczęła pracować w Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL.


Jeszcze wcześniej zaczęła współpracować z Klubem osiedlowym „Surma” na Ochocie. – Agata Konarzewska zwróciła moją uwagę opowieścią o tym, jak organizowała spotkanie z sąsiadami na zamkniętym osiedlu, na którym mieszkała, jak zmagała się z obawami, czy przyjdą ludzie i czy zechcą się włączyć – mówi Grażyna Gnatowska, kierowniczka Klubu. – Ujęła mnie wtedy swoim entuzjazmem i pasją, połączonymi z niepokojem i przejęciem. Kiedy słyszę: „Mam trochę szalony pomysł”, to wiem, że Agata chce spróbować nowych metod i że będzie ciekawie – dodaje Gnatowska. Szybko okazało się, że kwestie sąsiedzkie są dla Agaty najważniejsze.

Sąsiad jest najważniejszy

Agata Konarzewska zajmuje się tak naprawdę kilkoma rzeczami. Pierwszą i najważniejszą jest oczywiście koordynowanie działań Q-Ruchu Sąsiedzkiego, który to obowiązek przejęła od Agnieszki Matan. – Praca ta obejmuje bardzo szerokie kategorie – tłumaczy Agata. – Od skupiania mieszkańców wokół idei dobrego sąsiedztwa, przez organizację w Warszawie Dnia Sąsiada, Podwórkowej Gwiazdki, Akademii Inicjatyw Sąsiedzkich, aż po kontakt z ludźmi, codzienne wsparcie ich działań.


Q-Ruch Sąsiedzki jest pierwszą inicjatywą w Polsce, która sprofilowała się stricte pod kątem wsparcia sąsiedztw i promowania oddolnej aktywności lokalnej zwykłych ludzi. – Może teraz nie jest to już specjalnie innowacyjne, bo branie przez mieszkańców spraw we własne ręce powoli zaczyna być oczekiwanym standardem – mówi Agata. – Mimo to nadal jesteśmy chyba jedyną organizacją, która zajmuje się tymi rzeczami bardziej systemowo i ma wieloletnie doświadczenie wspierania inicjatyw sąsiedzkich.

Oprócz Q-Ruchu Sąsiedzkiego Agata Konarzewska jest też animatorką, która na co dzień działa w Centrum Społecznym Paca, wspierając mieszkańców Warszawy w realizowaniu ich pomysłów. Przez kilka miesięcy była również animatorką ds. rewitalizacji. Wszystkie jej działania zmierzają do tego, by mieszkańcom żyło się w Stolicy jak najlepiej.

– Nie wiem, czy to dobrze zabrzmi, ale nasza wizja polega na tym, by doprowadzić do sytuacji, w której nie będziemy potrzebni – tłumaczy Agata. – Chciałabym, żeby nasze działania były postrzegane jak coś naturalnego, żeby nawet wyszły z tych ram pozarządowych. Byłoby wspaniale, gdyby dobre sąsiedztwo weszło nam w nawyk, mentalność, tak jak wygląda to w Skandynawii, gdzie więzi społeczne są bardzo mocne – dodaje.

Warszawa lokalnie

Kolejnym etapem drogi prowadzącej do tego celu może być projekt Warszawa Lokalnie, który realizowany jest w Stolicy do 2018 roku. To innowacyjny program, mający bezpośrednio wspierać mieszkańców oraz wszelkie formy aktywności lokalnej, takie jak partnerstwa czy otwieranie instytucji lokalnych na mieszkańców.

– Ten projekt stwarza bezpieczne i stabilne ramy, w których lokalność będzie się bardzo dobrze rozwijać – tłumaczy Agata. – Jeszcze kilka lat temu nie miałam takiego poczucia bezpieczeństwa, że wspieranie inicjatyw sąsiedzkich będzie zapisane w strategiach miasta Warszawy. Obecnie myślę, że nawet jakbym się od tego odsunęła, to i tak poszłoby to w dobrym kierunku. Jestem więc spokojna także o rozwój Q-Ruchu Sąsiedzkiego.

Warszawa Lokalnie, w której jednym z partnerów jest właśnie Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL to kolejny dowód na to, że Warszawa jest innowacyjnym miastem pod względem współpracy z NGO oraz mieszkańcami. – Warszawa ma bardzo dużo narzędzi do tego, by wspierać działania mieszkańców. Inicjatywy lokalne, budżet partycypacyjny – wylicza Agata. – Oczywiście, żadne narzędzie samo w sobie nie jest idealne, ale jeśli ma się dobry pomysł to można je w fajny sposób wykorzystać. Jak spotykam się z przedstawicielami urzędów i instytucji z innych miast Polski, to stolica zawsze jest podawana jako przykład tego, że można wspierać aktywność lokalną – dodaje.

Sukces i tajemnica

Zapytana o przykład sukcesu, który odniosła, Agata peszy się z rozbrajającą skromnością. W końcu jednak opowiada o inicjatywie, za którą – jako pracownica Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL – dostała nagrodę S3KTOR 2014. – Zostałam nagrodzona za Strefę Dzień Dobry. Sama ją wymyśliłam, zaplanowałam i wykonałam. To była chwila wielkiej dumy, bo za 1500 zł udało się zrobić kampanię na całą Warszawę – wspomina Agata.

– Agata jest po prostu bardzo kompetentną animatorką, zaś kontakt z aktywnymi sąsiadami daje jej energię, którą przekuwa na nowe pomysły – tłumaczy Agata Gajda, koordynatorka działań animacyjnych w Centrum Społecznym Paca. – A czasem najprostsze pomysły są genialne. Tak było właśnie w przypadku Strefy Dzień Dobry, która promowała zwykłe, ludzkie, a jednak zapomniane i zaniedbywane mówienie sąsiadom „dzień dobry” – dodaje.

Okazuje się też, że Agata Konarzewska skrywa pewną, jak sama przyznaje, mroczną tajemnicę, która związana jest z tym, jak można postrzegać Dzień Sąsiada. – Pamiętam jak kiedyś wracałam z imprezy i zobaczyłam plakat promujący takie wydarzenie – opowiada Agata. – Opowiadałam wtedy znajomym, śmiejąc się, że co to za dziwaki, że Dzień Sąsiada organizują.

Jak widać, nie minęło dużo czasu, a sama została takim „dziwakiem” i od tej pory zaraża tym wszystkich dookoła.

 

Agata Konarzewska - Socjolożka, absolwentka Zarządzania Rozwojem Społeczności Lokalnych, koordynatorka i animatorka Q-Ruchu Sąsiedzkiego, od 2013 współracuje ze Stowarzyszeniem Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej CAL.


Poznaj ludzi sektora pozarządowego, dowiedz się, kto jest kim w NGO. Odwiedź serwis ludziesektora.ngo.pl.


Poznaj ofertę SCWO: warszawa.ngo.pl/scwo



Źródło: Inf. własna [warszawa.ngo.pl]
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 9 0

Skomentuj

KOMENTARZE

  • :) ~Aneta Nowak 20.10.2016, 01:10 Pani Agacie dziękuję za wsparcie w działaniach na rzecz lokalnych społeczności i życzę pełnej satysfakcji z pracy :) ODPOWIEDZ

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • aktywność lokalna
  • dialog społeczny
  • inicjatywy oddolne
  • integracja społeczna
  • miasto
  • rozwój lokalny
  • rozwój regionalny
  • społeczeństwo obywatelskie
  • współpraca z administracją