Przejdź do treści głównej

Katarzyna Kubin. Wróciła z emigracji, teraz sama pomaga migrantom

autor(ka): Klara Sołtan-Kościelecka, warszawa.ngo.pl
2015-09-14, 03:44
archiwalne
Katarzyna Kubin, prezes zarządu Fundacji na rzecz Różnorodności Społecznej. Fot. Marina Titorenko
Wychowała się w Filadelfii, wśród migrantów, którymi byli… Polacy. Być może ten fakt legł u podłoża jej zainteresowań różnorodnością społeczną. Te zaś zaprowadziły Katarzynę Kubin do założenia organizacji pozarządowej działającej na rzecz propagowania tej idei.

– Fundację na rzecz Różnorodności Społecznej założyłam z Anną Grudzińską w czerwcu 2007 r., gdy w Polsce – moim zdaniem – nie działo się najlepiej. Były to czasy, w których wiele osób wyjeżdżało, a ja wtedy właśnie do kraju wróciłam. W Stanach, gdzie studiowałam, wiele mówiło się o diversity, migrantach, wielokulturowości. U nas temat ten nie budził jeszcze powszechnego zainteresowania. A my uważałyśmy, że to tylko kwestia czasu… I jak widać, nie pomyliłyśmy się! – opowiada Katarzyna.

Jak dodaje, założycielkom Fundacji bardzo wówczas zależało, aby pojęcia wielokulturowości czy różnorodności nie kojarzyło się wyłącznie z zagadnieniami dotyczącymi uchodźców, ale żeby obejmowało także migrantów ekonomicznych i jeszcze szerzej – w ogóle odnosić je do kontekstu społecznego, przemian demograficznych związanych z procesami migracyjnymi i obyczajowych w Polsce.

W pełni potwierdza to Agnieszka Kozakoszczak, współpracująca z Katarzyną od 2010 roku, najpierw jako członkini zespołu Fundacji i trenerka podczas warsztatów dla kadry pedagogicznej szkół, a później także jako członkini zarządu Fundacji na rzecz Różnorodności Społecznej (FRS): – Kasia założyła i prowadzi organizację pozarządową działającą w obszarze, który w Polsce jest bardzo trudny – wspieranie integracji migrantek i migrantów, budowanie społeczeństwa otwartego i różnorodnego, to zagadnienia, które szczególnie teraz często spotykają się z niechęcią i niezrozumieniem albo obojętnością ze strony wielu osób, instytucji i mediów. Kasia od wielu lat projektuje i prowadzi działania, których celem jest zarówno bezpośrednia pomoc migrantkom i migrantom, jak i zmiany systemowe. Działa konsekwentnie, wszechstronnie, dbając zawsze o najwyższą jakość tego, co robi. Jej podejście oparte na zaufaniu, poszanowaniu potrzeb i autonomii innych osób jest unikalne i przynosi pozytywne, trwałe efekty, zarówno w relacjach z współpracownicami i współpracownikami, jak i z partnerami zewnętrznymi.

Polskie korzenie

Katarzyna urodziła się w Polsce, ale jako dziecko wyjechała wraz z rodzicami w 1988 roku do Stanów Zjednoczonych. Rodzice – para naukowców – opuścili kraj, nie wierząc, jak mówi założycielka FRS, że szybko się w nim coś zmieni na lepsze.

Rodzina nigdy jednak nie zerwała kontaktu z krajem, wręcz przeciwnie. – Wychowałam się w rodzinie bardzo związanej z Polską, do której zresztą często jeździliśmy. Nadto, w Stanach jest po prostu dużo Polaków, wciąż miałam zatem kontakt z kulturą polską, językiem. Z drugiej jednak strony, owe kontakty nie były dla mnie wystarczające. W końcu postanowiłam wrócić – opowiada Katarzyna.

Sposobność do podjęcia takiej decyzji nadarzyła się po skończeniu studiów. – Wówczas w moim życiu prywatnym po raz pierwszy miałam taką perspektywę, w której nie planowałam nic do przodu. Wiedziałam, że po studiach będę musiała po prostu znaleźć pracę. Uznałam, że to dobry czas na przerwę: pojadę do Polski, podszkolę język, a potem po takiej przerwie będę pracować w zawodzie – a studiowałam afrykanistykę, zagadnienia dotyczące krajów rozwijających się – wspomina.

Katarzyna jest już w Polsce od dziesięciu lat, po dwóch latach pobytu założyła Fundację na rzecz Różnorodności Społecznej.

Rzeczywistość bardziej różnorodna

Skąd pomysł na działalność na rzecz social diversity? – Mam osobiste doświadczenia migracji – wyemigrowałam wraz z rodziną, ale też żyłam wśród Polaków migrantów, potem na to nałożyły się doświadczenia naukowe, oraz obserwacje tego, co dzieje się w Polsce i Europie – opowiada Katarzyna. I tak powstała FRS.

Jak podkreśla Katarzyna, w momencie powstawania organizacji, w Polsce najwięcej uwagi skupiało się na sprawach uchodźców z Czeczenii. Temat uchodźctwa ponadto bardzo był ugruntowany w dyskursie prawnym, w znacznie mniejszym stopniu prowadzone były działania w psychospołecznych aspektach migracji.

– A my chcieliśmy dotknąć właśnie tego. I dziś jest inaczej: różnorodność społeczna to coraz bardziej rozpowszechnione pojęcie, jest większa świadomość i migracji ogólnie: mówimy już o migrantach ekonomicznych, a nie tylko uchodźcach. Więcej mówi się też o ludziach, którzy wychowują się w Polsce, ale ich rodzice są migrantami. Cały obraz już nie jest taki prosty, jest bardziej złożony, zniuansowany. Uważam, że to jest dobre – wyznaje.

Co robi FRS?

Działania organizacji skupiają się w czterech obszarach. Pierwszy z nich to współpraca ze szkołami, w których uczą się dzieci cudzoziemskie.

– Nasze działania zostały przyjęte w szkołach bardzo dobrze. Pomagamy im dostosować instytucje do potrzeb dzieci cudzoziemskich, co wiąże się z bardzo szerokim zakresem tematów: znajomość języka, sposób prowadzenia zajęć, ewentualna zmiana materiałów, z których korzystają nauczyciele –  tłumaczy Katarzyna.

FRS prowadzi także szkolenia dla nauczycieli przybliżające różne kultury, działa rzeczniczo, m.in. na rzecz promocji rozwiązań prawnych takich jak asystent międzykulturowy.

FRS prowadzi także badania. Wiele z nich poświęconych jest sytuacji uczniów cudzoziemskich w polskich szkołach. Jak dzieci migranckie czują się w środowisku szkolnym? Czy mają równy dostęp do edukacji? Jakie istnieją bariery w dostępie do edukacji w praktyce działania szkół lub w prawie regulującym system oświaty w Polsce?

Bardzo ciekawie zapowiadają się obecnie prowadzone badania na temat relacji rówieśniczych na tle różnic kulturowych, etnicznych, narodowych etc. i sposobów, jak szkoły przeciwdziałają takim konfliktom (większość raportów z badań FRS dostępna pod adresem: http://ffrs.org.pl/biblioteka/).

Inny obszar badawczy to monitoring mediów pod względem tematyki migracji. FRS prowadziła go przez ostatnie dwa lata. Teraz – jak informuje nas Katarzyna – skończył się grant na to działanie, które zostanie podjęte w przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia dla FRS jednego z konkursów grantowych. Ale w tym przypadku zupełnie odmiennie od przedstawicieli większość organizacji czekających z niecierpliwością na rozstrzygnięcie poszczególnych naborów, Katarzyna widzi pozytywny aspekt całej sytuacji: – Mamy teraz przerwę w niektórych działaniach. Liczę bardzo, że będziemy mogli do nich powrócić, ale teraz to dobry moment, aby przez chwilę przyjrzeć się temu, co się udało, co należałoby zmienić. Przerwa w finansowaniu to dobry moment na wewnętrzną ewaluację.

I last but not least to działania skierowane bezpośrednio do migrantów. – Staramy się rozwijać ofertę kompleksowego wsparcia psychospołecznego w ramach Migranckiego Centrum Wsparcia, w tym wsparcia integracyjne dotyczącego życia codziennego w Polsce, nauki języka polskiego, ale te działania powinny być prowadzone stale, bez przerwy, a niestety środki finansowe na tego typu bardzo potrzebnych działań nie są w trwały sposób dostępne w Polsce – mówi Katarzyna.

Tytanka pracy

– Wróciłam teraz na studia doktoranckie – z literatury, bo ten kierunek też skończyłam. To wymusza na mnie pracę zdalną, jako że studiuję w Wielkiej Brytanii. Muszę przyznać, że taka forma działania, spotkania na skype’ie, przykrzą mi się. Ja lubię pracować z ludźmi. Jednak nie umiem zupełnie zarzucić swojej pasji, jaką jest literatura – wyznaje Katarzyna.

Zainteresowanie różnorodnością społeczną przejawia się wszechstronnością, jak twierdzi Agnieszka Kozakoszczak: – We współpracy z Kasią najbardziej cenię sobie jej wszechstronność. Kasia posiada umiejętność łączenia perspektywy strategicznej przy jednoczesnym skupieniu na detalach. Z dużą swobodą porusza się w świecie finansów i formalności, ma ogromną wiedzę merytoryczną, a jednocześnie świetnie odnajduje się i spełnia w kontaktach z ludźmi. I dodaje: – Kasia jest tytanką pracy. Pracuje dużo, jest wielozadaniowa.

W obecnej sytuacji napływu uchodźców i migrantów do Europy możemy jedynie życzyć powodzenia w działaniach takim instytucjom, jak FRS i takim osobom, jak Katarzyna i cały zespół FRS, o której Marta Kindler, wieloletnia współpracownica Katarzyny opowiada w tych słowach: – Kasia ma świadomość, że wykonuje ważną pracę, której efekty odczuwają migranci w swoim życiu codziennym w Polsce. Jest bardzo skuteczna, ale jednocześnie potrafi bardzo dobrze współpracować z innymi.

Katarzyna Kubin: Ukończyła studia magisterskie na Wydziale Antropologii Społecznej i w Instytucie Krajów Rozwijających się w London School of Economics. Współzałożycielka Fundacji na rzecz Różnorodności Społecznej, w której pełni funkcję prezesa parządu. Specjalizuje się w tematach dotyczących rozwoju w krajach globalnego południa, działa na rzecz integracji społecznej oraz równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji. Nadto ma doświadczenie jako koordynatorka, konsultantka oraz prowadzi działalność badawczą.

Informacja własna portalu ngo.pl

Źródło: inf. własna (warszawa.ngo.pl)
Organizator:

Fundacja na rzecz Różnorodności Społecznej (FRS)

Adres:

Wspólna 65 lok. 19, 00-687 Warszawa, woj. mazowieckie

Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 10 4

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • antydyskryminacja
  • edukacja obywatelska
  • integracja społeczna
  • mniejszości narodowe i etniczne
  • obcokrajowcy, migranci
  • polityka społeczna
  • pomoc humanitarna
  • wielokulturowość