Przejdź do treści głównej

Ludomir Franczak

autor(ka): Ludomir Franczak, opr. red. lublin.ngo.pl
2014-12-30, 11:05
archiwalne
– Zajmuję się tym, co na granicy i na obrzeżu. Pracuję w Dzielnicowym Domu Kultury „Węglin”, gdzie jestem odpowiedzialny za grafikę oraz prowadzę Kiosk ze Sztuką. Pracuję również jako artysta, pokazując swoje projekty w Polsce i za granicą.

W Lublinie mieszkam od trzech lat. Lubię to miasto za energię i zapał do działania a najbardziej za wszystkie te rzeczy, które w większości polskich miast już zniknęły i za którymi tęsknię ilekroć tam pojadę – targ (jak ten na Ruskiej), drobni rzemieślnicy (czapkarze na Zamojskiej, szewcy na Olejnej i Kowalskiej) czy otwartość ludzi.

"Lublin – miasto wielokulturowe”: Kiedy mówi się „wielokulturowe”, myśli się często „wielu religii". Tak niestety już nie jest w żadnym polskim mieście, ale wielokulturowość dla mnie oznacza różnorodność kulturową i kulturalną, która rozgrywa się w Lublinie na ogromnej ilości poziomów. Mało jest miast w Polsce, w których ludzie tak chętnie uczestniczą w budowaniu i w odbiorze kultury a jednocześnie są do tego tak dobrze przygotowani. Cieszę się, że w Lublinie nie wszystko musi być wielkie, napompowane i prestiżowe a jego wielokulturowość rozgrywa się codziennie na ulicy.

Moja wizja twarzy Lublina: Miałaby ona kształt jego bram nałożonych na siebie z tysiącem oczu złożonych z okien dzielnic, z których wyglądają mieszkańcy.

Moja rada dnia dla mieszkańców Lublina: Myśleć pozytywnie, cieszyć się z tego, co jest i bronić się przed galeriami handlowymi w centrum miasta.

 

Wiadomość pochodzi z serwisu lublin.ngo.pl

Źródło: Lublin dla Wszystkich
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • kultura
  • wielokulturowość