Przejdź do treści głównej

Twarze Lublina: Joanna Krauze

autor(ka): Joanna Krauze, opr. red. lublin.ngo.pl
2014-12-16, 01:53
archiwalne
- Z powołania i poczucia misji jestem edukatorką. Wierzę, że edukacja mająca na celu wzmacnianie świadomości obywatelskiej, wrażliwości na innych (w najszerszym tego słowa znaczeniu) jest podstawą rozwoju społecznego, a mówiąc zupełnie prostym językiem – dobrego życia, mówi Joanna Krauze.

– Staram się zajmować głównie tym, żeby było fajnie, inspirująco i świadomie. Jestem doktorantką w Zakładzie Systemów Politycznych UMCS w Lublinie. Działam w organizacjach pozarządowych – jestem członkinią lubelskiego Stowarzyszenia „Studnia Pamięci” i założycielką Fundacji Nomen Omen. Pracuję w domu kultury jako animatorka społeczna. Z powołania i poczucia misji jestem edukatorką. Wierzę, że edukacja mająca na celu wzmacnianie świadomości obywatelskiej, wrażliwości na innych (w najszerszym tego słowa znaczeniu) jest podstawą rozwoju społecznego, a mówiąc zupełnie prostym językiem – dobrego życia.

Moją największą pasją jest poznawanie i opowiadanie o historii i kulturze Żydów. Zajmuję się tym od wielu lat i ciągle odkrywam coś nowego i fascynującego. Prowadzę wykłady, warsztaty, oprowadzam po miejscach z tym związanych. Bardzo ważna dla mnie jest pamięć o Zagładzie, jej trwanie i wzmacnianie. Angażuję się także w działania oparte o dialog polsko-żydowski, rozwikływanie trudnej historii naszego współistnienia, a także współczesne relacje polsko-izraelskie. Fascynuje mnie współczesny Izrael, jego polityka (z racji wykształcenia), ale też niezwykłe relacje społeczne, wielokulturowość, skomplikowane poczucie tożsamości. To wszystko nie jest tylko czymś, co robię, jest nieodłączną częścią mnie, kształtuje moją osobowość i relację z otaczającą mnie rzeczywistością. Do Lublina właśnie wróciłam. Były (są i pewnie też będą) w moim życiu inne miejsca – w Polsce i na świecie, ale tylko w Lublinie czuję, że jestem w domu, wśród swoich. Nie umiem dokładnie policzyć ile trwa mój związek z tym miastem, bo nie liczę go w latach przemieszkanych tutaj. Nie jestem rodowitą lublinianką. Jestem nałęczowianką, co też zresztą bardzo sobie cenię, ale z wyboru serca to Lublin jest mój. I chyba ja jestem trochę jego, sądząc po tym, jak ciągle mnie do siebie przyciąga, każe mi wracać i tu trwać.

Moje uczucie do Lublina jest trochę psychopatyczne, na pewno nieracjonalne. To, co w nim kocham – prowincjonalność, prostota, „ogarnialność” (zarówno topograficzna, jak i kulturowo-społeczna), niskie tempo życia, spokój, ale też chwilowa skłonność do szaleństwa, a czasem pewna melancholijność – bywa, że mnie tłamsi, dusi, irytuje. Jeśli umieć i mieć możliwość z tego korzystać, to powyższe cechy czynią Lublin świetnym miejscem dla dobrego życia, ale jednocześnie potrafią uczynić życie tutaj cholernie trudnym, z czego lublinianie doskonale zdają sobie sprawę. Lublin nie zawsze był dla mnie dobry, ale zawsze chcę do niego wracać.

"Lublin – miasto wielokulturowe”: Dzisiaj jest to tylko wyświechtane hasło promocyjne, zupełnie w moim odczuciu nietrafione, wybrane chyba dlatego, że brzmi tak modnie i europejsko. Możemy mówić o historycznej wielokulturowości Lublina, a raczej o jego dwukulturowości albo nawet o dwukulturowym obliczu miasta – żyły tu bowiem głównie dwie społeczności: polska i żydowska, bardziej obok siebie niż ze sobą. Jaka zatem wielokulturowość? Zagraniczni turyści, goście wydarzeń kulturalnych, studenci, nawet osiadli tu na stałe obcokrajowcy wielokulturowości nie czynią. Szczerze mówiąc, drażni mnie to hasło, jego nadęcie, próba udania, że Lublin jest inny niż to, jakim go widzimy.

Moja wizja twarzy Lublina: To twarz trochę desperacka. Wypisane są na niej sprzeczne emocje wywołane tym wszystkim, co jednocześnie sprawia, że lublinianie są pogodni i smutni, że żyje im się dobrze i ciężko, że wierzą w zmiany i nie mają nadziei, że chcą tu być, ale i nie chcą.

Moja rada dnia dla mieszkańców Lublina: Nie pozwólcie, żeby rzeczywistość Was zmieniała. To Wy zmieniajcie swoje otoczenie na, takie jakie czujecie, że być powinno.

 

Wiadomość pochodzi z serwisu lublin.ngo.pl

Źródło: Lublin dla Wszystkich
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 2 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • mniejszości narodowe i etniczne
  • wielokulturowość