Przejdź do treści głównej

Twarze Lublina: Kasia Pudło

autor(ka): Kasia Pudło, opr. red. lublin.ngo.pl
2014-10-27, 00:19
archiwalne
Kiedy słucham wrażeń z pobytu w Lublinie ludzi z innych miast, tego jak podoba im się aura i klimat, jestem bardzo dumna. Podobnie, jak dumna jestem z organizacji pozarządowych, które „hulają” w naszym mieście!- mówi Kasia Pudło, Animatorka kultury.

– Pracuję w Warsztatach Kultury, gdzie zajmuję się najróżniejszymi rzeczami. Najważniejsza to współpraca z wolontariuszami. Koordynuję też program szkoleniowy „Wolontariusz Kultury”. Dzięki temu poznaję setki cudownych osób, co daje mnóstwo radości, a przy tym dużo mnie uczy, np. że są wolontariusze, którzy jadąc traktorem przez wiśnie, słuchają radiowej dwójki.

Prywatnie kocham łowić dźwięki. Słucham bardzo dużo i uwielbiam się tym dzielić, a czasem „rozmawiać” muzyką. Nie wyobrażam sobie tygodnia bez treningów tanecznych. Chciałabym mieć ciut więcej czasu na czytanie, bo stos książek przy łóżku rośnie. A jeśli mam wybór: autobus czy spacer – wybieram spacer.

Do Lublina przyjechałam 12 lat temu. Miał być Kraków, ale z jakiegoś powodu z tego zrezygnowałam. Wszystkie kiełkujące plany o przeprowadzce podejrzanie nie chciały urosnąć, aż w końcu zniknęły na dobre, a ja z każdym miesiącem czułam się bardziej „u siebie”. Lublin to dla mnie takie „spokojne oddychanie”.

Lublin nie jest idealny. Nie lubię dużej ilości reklam na elewacjach albo tego, że w mieście często brakuje miejsc, gdzie można usiąść i porozmawiać z sąsiadem. Chyba najbardziej denerwuje mnie to, że wiele osób, mieszkając tutaj nie daje sobie szansy, żeby dobrze to miasto poznać. Kiedy słucham wrażeń z pobytu w Lublinie ludzi z innych miast, tego jak podoba im się aura i klimat, jestem bardzo dumna. Podobnie, jak dumna jestem z organizacji pozarządowych, które „hulają” w naszym mieście!

"Lublin – miasto wielokulturowe”: Historycznie na pewno. Wielokulturowość Lublina dzisiaj to bardziej przyprawa, której nie trzeba dużo, żeby danie dobrze smakowało, ale która jest niezbędna, żeby ów smak nadać.

Moja wizja twarzy Lublina: Twarz, która nie boi się niczego i potrafi walczyć o swoje!

Rada dla mieszkańców Lublina: Rozglądajcie się częściej! Czasem warto przepuścić kogoś w drzwiach do autobusu albo uśmiechnąć się do obcej osoby!

 

Wiadomość pochodzi z serwisu lublin.ngo.pl

Źródło: Lublin dla Wszystkich
Uwaga! Przedruk, kopiowanie, skracanie, wykorzystanie tekstów (lub ich fragmentów) publikowanych w portalu www.ngo.pl w innych mediach lub w innych serwisach internetowych wymaga zgody Redakcji portalu!
Wyraź opinię 0 0

Skomentuj

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy

Redakcja www.ngo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy

  • kultura